Szukaj na tym blogu

piątek, 18 marca 2011

ZUO CORP - coś więcej niż moda

     Kilka tygodni temu moją uwagę przykuł czarny sześcian - barak  vis a vis kawiarenki Miedzy Nami.  
Rano, kiedy spieszyłam gdzieś nieustannie, obiecywałam sobie, że wieczorem wstąpię i dowiem się, co jest w środku.. Wracając, zazwyczaj było już albo zamknięte, albo byłam tak zmęczona, że nie miałam siły na nic oprócz gorącej kąpieli i łóżka.

     W końcu udało się, wolne popołudnie i jedna myśl - idź i zobacz. Więc idę podekscytowana. W kościach od dawna już czułam, że musi być tam jakiś butik. Miejsce idealne, genialny pomysł. Lokalizacja w pobliżu kafejki uwielbianej przez ludzi mody, sztuki i show biznesu jest skazana na sukces. Pod warunkiem oczywiście, że produkt się spodoba..W każdym razie jest to najlepsze miejsce, by zobaczyli to wszyscy ci, którym temat mody obojętny nie jest.
Stoję przed drzwiami, chwilę się waham - wchodzę. W środku małe zamieszanie, jak się dowiaduje chwile później trwają przygotowania do jakiegoś pokazu. Mówię, żeby sobie nie przeszkadzali.
Pod każdą ścianą wieszaki z ubraniami, na środku stolik okolicznościowy i małe pufki. Każda ściana jest lustrem, pełno jeszcze czerni i szarości z sezonu jesień - zima. Kolekcja wiosenna pojawi się na przełomie marca i kwietnia - dowiaduje się. Panuje tu dobra aura i przyjazna atmosfera.
ZUO CORP ..tak się nazywają. Tworzą w duecie - Dagmara Rosa oraz Bartek Michalec.
Najbardziej intrygują mnie ich płaszcze, zarówno damskie jak i męskie. Niewielu projektantów w Polsce szyje okrycia wierzchnie. Te tutaj są świetne - materiały są ciężkie, wełniane, geometria oryginalna.  Niektóre z nich zaopatrzone są w system frędzli, za pomocą których dowolnie możemy zmieniać kształt ubrania!! 






Projektanci zdradzają, że niezwykły efekt uzyskali dzięki, po pierwsze zredukowaniu w konstrukcji ubrań szwów do minimum, po drugie -  specjalnie opatentowanym kształtom "krzyża" i "dzioba", które dają wrażenie ubrania - origami.
Głównym założeniem ZUO CORP jest wykreowanie  unikalnego wydarzenia z pogranicza mody, sztuki i designu. Jestem pod wrażeniem dojrzałości artystycznej duetu i mam nadzieję, że nie zwolnią tempa, zaskakując coraz nowymi pomysłami.
A Wam jeśli projekty ZUO CORPowskie przypadły do gustu, radze się spieszyć! Butik na Brackiej będzie stał tylko do końca marca!  A co będzie potem?

     Sama umieram z ciekawości!!

środa, 2 marca 2011

ZASMAKUJ BOHOBOCO - ZASMAKUJ METROPOLII ŚWIATA w wiosennej kolekcji projektanckiego duetu Michała Gilberta Lacha oraz Kamila Owczarka




  Nowojorska nonszalancja, londyńska awangarda, paryska elegancja czy mediolańskie dolce vita to hasła przewodnie tegorocznej kolekcji wiosennej BOHOBOCO. Projektanci inspirowani kosmopolityczną przestrzenią tworzą formy dla obywatelek świata ceniących sobie zarówno luksus, podkreślony poprzez ekskluzywne tkaniny (naturalne jedwabie - muśliny, szyfony) jak i wygodę - w tym sezonie nadal pozostaje w modzie fason oversize.                                                                                                                                                     



 
Charakterystycznymi cechami kolekcji wiosna/lato 2011 BOHOBOCO  są formy luźno opływające sylwetkę, draperie, upięcia oraz gubiące się kształty utrzymane w stonowanej kolorystyce szarości, beżu i czerni.
W najnowszych kreacjach duetu można już było zobaczyć wiele gwiazd, chociażby na Gali Telekamer. Paulina Smaszcz - Kurzajewska, Maria Niklińska czy Karolina Glinka dumnie prezentowały na sobie modowe zdobycze.


Wydaje mi się, że BOHOBOCO ma w sobie ogromny potencjał i to dopiero początek tego, na co stać projektantów. Swój sukces zawdzięczają nie tylko talentowi projektowania, ale przede wszystkim umiejętności przeniknięcia w potrzeby współczesnej kobiety, która żyje coraz szybciej, a wciąż pragnie wyglądać, jakby właśnie miała swoje 5 minut... 

Kolekcja dostępna jest w warszawskim butiku BOHOBOCO przy ulicy Mokotowskiej 71. Pełną galerię zdjęć możecie zobaczyć na http://www.bohoboco.com/

sobota, 19 lutego 2011

A JUTRO? JUTRO BĘDZIE FUTRO!


               Zima trwa, mrozy nie ustają, więc i mój temat pozostanie jeszcze w śnieżnym klimacie.
Dziś trochę o futrach, które od wielu lat wzbudzają sensacje i podziw. Przyciągają uwagę i zazdrosne spojrzenia płci pięknej. 
Właścicielki naturalnych futer jeszcze niedawno postrzegane były jako kobiety z klasą ceniące sobie luksus, ale też odrobinę snobistyczne. W rosyjskiej kinematografii nieraz można było zobaczyć sceny,  kiedy to arystokratki wiosenną porą okrywały się szalami z norek, szynszyli czy ocelotów. Teraz to raczej niespotykane zjawisko.

W miarę rozwoju świadomości ekologicznej oraz rozprzestrzeniającej się walki o prawa zwierząt, noszenie naturalnego futra budzi uczucia ambiwalentne nie tylko we właścicielkach drogocennych skór, ale również, a może nawet przede wszystkim w obserwatorach.




Projektanci po wielu demonstracjach ekologów zaczęli lansować sztuczne futra, które dzisiaj do złudzenia przypominają te prawdziwe. Ta część garderoby jest na tyle uwielbiana, że chyba nigdy nie wyjdzie z mody. I dobrze!


 W tym sezonie ciekawą futrzaną kolekcję przygotowała Agnieszka Kawala - Surma. "Natural Platinum" wykonana jest z najmodniejszych w tym sezonie zwierzęcych wzorów, które nadają charakteru drapieżności, pewności siebie oraz dominacji. Znajdziemy tu  zarówno długo-, jak i krótkowłose projekty, a każde z  nich zaskakują pomysłem.



Choć kolekcja inspirowana jest kinem lat 80/90, wydaje się, jakby A. Kawala - Surma odwołała się do wizerunku współczesnej kobiety -  niezależnej i przebojowej.
W Natural Platinum dominują czerń, beż z nuta miedzi oraz popielaty.
 
 Więcej prac projektantki możecie zobaczyć tutaj.

sobota, 8 stycznia 2011

Kolekcja A. Orskiej FROST nie tylko na mroźne dni

Dla jednych zima to pora niedźwiedzia i zimowego snu, dla innych - czas inspiracji. Sądząc po ostatniej kolekcji biżuterii Ani Orskiej FROST, projektantka mrozu się nie boi. Mało tego - czerpie z niego pomysły pełnymi garściami.


Formy biżuterii z kolekcji FROST odzwierciedlają kształty sopli czy kryształów lodowych poddanych różnym zjawiskom pogodowym. Frost to wymuskane przez mróz, wiatr, wilgoć i ostre słońce zimowe fantazje, które A.Orska uwiecznia i zatapia w srebrnej kąpieli.

Pomimo tego, że zima postrzegana jest przez wielu z nas jako kolorystycznie monotonna - królują biele, srebro, szarość, projektantka nie ogranicza się do tego, co dyktuje pierwsze wrażenie. W jej kolekcji  pojawiają się na przykład multikolorowe naszyjniki. Kiedy na nie patrzę, zima nie wydaje się już taka smutna i ponura. Powraca pamięć przepięknych sopli, które mienią się różnymi barwami pod wpływem porannego słońca.
Podoba mi  się sposób w jaki Ania dokonuje fransformacji tematu,dostrzega to, czego na co dzień  nie widzimy. Jej biżuteria jest bardzo pozytywna i...poprawia humor.


Jeszcze do niedawna projektantka pracowała dla marki KRUK, teraz swoje wyroby sygnuje również własnym logo-nazwiskiem ORSKA.Pod koniec października otworzył się również jej pierwszy autorski butik w  Starym Browarze w Poznaniu. www.orska.pl












środa, 29 grudnia 2010

ASYMETRYCZNOŚĆ I LATA 50' W FIVE O'CLOCK AGNIESZKI ŁATKI

Jednym z wyznaczników piękna zarówno w sztuce, naturze jak i postrzeganiu człowieka jest symetria, uważana w niektórych kulturach za wkład boskich mocy. Symetryczna sylwetka czy twarz szybciej przyciągnie wzrok, będzie lepiej zapamiętana, a jej "właścicielka" zyska większe zainteresowanie i sympatię. Symetria, proporcje czy balans ciężkości są nieuchwytnymi przejawami geniuszu, również w modzie. Nie można się tego nauczyć jak zasad mieszania farb, czy łączenia kolorów. Albo się potrafi tchnąć "to coś" i sprawić, że ktoś zatrzyma wzrok na dłużej, albo nie.
W modzie coraz częściej obserwuję odejście od podstawowych kryteriów oceny. "Symetryczna" moda stała się tendencyjna, klasyczna i mało odkrywcza, zarezerwowana na oficjalne okazje. Projektanci dążąc wciąż do zachowania unikalności i rozpoznawalności poszukują piękna w asymetrii, co jest według mnie nie lada wyzwaniem.
Dużym szacunkiem darzę w tej materii Agnieszkę Łatkę, która w swojej ostatniej kolekcji FIVE O'CLOCK dała świetny popis jej "asymetrycznych" zdolności".


  Ciekawy krój, świetnie dobrany materiał i ten kolor...brudny brąz pasuje chyba do każdego typu urody. Przepiekny! Na uwagę zasługuje również utrzymana w podobnej kolorystyce suknia.


Agnieszka Łatka w swojej kolekcji eksperymentuje, miesza style, jej projekty nie są z gruntu oczywiste.
Kolekcja FIVE O'CLOCK inspirowana jest modą lat 50'- znajdziemy tu zdecydowanie podkreśloną pasem talię czy rozkloszowane spódnice. A jednak projekty Agnieszki ulegają transformacji w taki sposób, że świetnie odnajdują się w kontekście potrzeb i wymagań współczesnej kobiety.

Na koniec prezentuję Wam swój ulubiony projekt Agnieszki Łatki z kolekcji "Non-military uniform".
Cały dorobek artystyczny projektantki tutaj

środa, 1 grudnia 2010

NOCNE ŁOWY U JOANNY HAWROT 3 - 4 GRUDNIA


Niespełna tydzień temu odbyła się impreza inaugurująca otwarcie Butiku - Atelier Joanny Hawrot.Wydarzeniem towarzyszącym był pokaz limitowanej kolekcji, która powstała w korespondencji z nową pracownią projektantki.
Na pokazie można było zobaczyć jedynie osiem unikatowych projektów wykonanych z pięknych,  zapierających dech w piersiach wielobarwnych jedwabi. Projektantka po raz kolejny dała wyraz swojemu zamiłowaniu do awangardy i niecodziennej plastyki wyrazu.

Po sobotnim pokazie Joanna Hawrot szykuje kolejną imprezę modową, idealną dla poszukiwaczek kreacji na zbliżające się święta oraz Sylwestra. Już 3 i 4 grudnia w butiku J. Hawrot przy ul. Sławkowskiej 18 odbędą się Nocne Łowy. Od godziny 19:00 do północy wszystkie ubrania będzie można nabyć aż o 50% taniej. 
Nocne Szaleństwo Zakupów połączone będzie z celebracją najnowszej płyty Swanlights nowojorskiej grupy Antony & The Johnsons oraz degustacją czerwonego wina.

 ZAPRASZAMY!!
 

piątek, 19 listopada 2010

TERESA ROSATI Z KOLEKCJĄ "THE UNIVERSE OF WOMEN" W BEVERLY HILLS



 Teresa Rosati jako pierwsza oraz do tej pory jedyna polska projektantka została zaproszona na międzynarodowy pokaz mody Baverly Hills Fashion Festival. Impreza odbyła się 6 listopada w prestiżowym hotelu Hilton, który tego wieczoru wysłany czerwonym dywanem, gościł takie sławy jak: Micha Barton, Paul Sorvino czy choreografkę Lady Gaga - Laurie Ann Gibson.


Paul Sorvino
Laurie Ann Gibson - choreograf Lady Gaga

Jonathan Alkin


Kolekcja  Rosati została przedstawiona w dwóch odsłonach –  The Best of Teresa Rosati oraz propozycje na rok 2011 w liniach Klasycznej i For Weronika. Projektantka uwielbia naturalne jedwabie jak szyfony, satyny, żakardy i tafty, zatem i tutaj nie mogło ich zabraknąć. Projekty wyeksponowane na światowej sławy modelkach z agencji Ford zrobiły na publiczności ogromne wrażenie. Pokaz zakończony został gorącymi owacjami na stojąco!!
 




Tuż przed pokazem amerykanska stacja NBC pokazała w głównym wydaniu newsów reportaż promujacy Beverly Hills Fashion Festival. Czyje projekty zaprezentowano? 
Oczywiście, Teresy Rosati!   Zobaczcie fragment nagrania.


Czytają mój blog